wtorek, 9 października 2012

Scrapbooking/cardmaking :)

Dlaczego nagle scrapbooking...?
Od dawna śledziłam prace innych, które powstawały właśnie z wykorzystaniem tej techniki jednak byłam bierną fanką tego typu ozdabiania aż do dnia dzisiejszego. Zaczęło się od wspaniałej myśli, którą zamierzałam wcielić w życie już rok temu, mianowicie dotyczy ona kartek świątecznych, którymi chciałam obdarować najbliższych. Jak się szybko okazało, nie miałam zielonego pojęcia jak się za to zabrać, a w dodatku zbliżająca się wielkimi krokami sesja z 4 egzaminami na czele nie dawała mi zbytniego pola do popisu. Ciągłe przedsesyjne zaliczenia z chemii fizycznej nie pozwalały mi na wykorzystanie moich szczerych chęci ani w decu ani w tworzeniu kartek. Ba, nawet nie miałam czasu przemyśleć na spokojnie co jest mi potrzebne aby taką kartkę zrobić.
W tym roku chciałam się poprawić (choć w myśl mojego postępowania - wszystko na ostatnią chwilę) będzie ciężko.
Do tej decyzji przyczyniły się dwa czynniki. Jednym z nich była moja obecność w pobliżu sklepu papierniczego, w którym to obkupiłam się w kilka sztuk brystolu na tak zwaną próbę. Drugim zaś, kompletny brak urodzinowego prezentu dla mojej dobrego kolegi z okazji 18 urodzin!

Zabrałam się więc do kompletowania potrzebnych elementów.
Jak się szybko zorientowałam, moje zapasy z czasów "tworzenia biżuterii" okazały się bardzo przydatne, a dodatkowo gdzieś na dnie szuflady znalazłam piękne koronki, które koniecznie musiałam wykorzystać.


Wracając do prezentu...
Zakupiłam pióro wieczne (będąc w konspiracji z mamą Jubilata), które zostało dopełnione kartką urodzinową własnej roboty, skleconą z wyszperanych koralików, wstążek i koronek.
Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)