niedziela, 12 stycznia 2014

Mięta w środku zimy


Jest zima, co prawda na razie tylko kalendarzowa, a mi w ręce wpadły skrawki miętowego materiału w białe gwiazdki. Nie musiałam długo myśleć co z nich powstanie. Po pierwsze brakowało mi igielnika, a taka ilość materiału idealnie się do tego nadawała. Poza tym "uszyłam" też kokardę do włosów. Dlaczego "uszyłam"? A no dlatego, że  obszyłam tylko brzegi materiału, a resztę potraktowałam gorącym klejem. Do zrobienia kokardki była mi dodatkowo potrzebna specjalna baza, taka jakby klamra, która ma przypinać kokardę do włosów. Kokardy uwielbiam w każdej postaci, a te do włosów lubię nosić przypięte pod kokiem. Dodają takiego dziewczęcego looku, a ta będzie jak znalazł na sezon wiosna/lato kiedy to pastele są nieodłącznym elementem mojej garderoby :)














Mimo, że miał spaść śnieg, a zima pewnie na dobre w końcu się zacznie to mam w sobie mnóstwo pozytywnej energii i chęć do małych i większych rewolucji w moim otoczeniu. Mam nadzieję, że nie jest to chwilowe :)



Pozdrawiam,





wtorek, 7 stycznia 2014

Cukinia z makaronem w sosie serowym

Czasami są takie dni kiedy nie ma się czasu na gotowanie dwóch dań czy bardziej pracochłonnych potraw.
U mnie te dni zdarzają się prawie codziennie więc najlepiej sprawdzają się te przepisy, które nie wymagają ode mnie stania ponad godziny nad garami.



Dlatego na dziś przygotowałam błyskawiczny przepis z tego co akurat udało mi się kupić na szybko na rynku. 



Czego potrzebujemy:

- 1 cukinia
- 1 mała cebula
- 1 pomidor
- 2 serki topione
- masło
- śmietana 12 %
- kostka rosołowa
- makaron penne 


Jak przygotować:

1. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy do zeszklenia na łyżce masła.
2. Cukinię kroimy w cienkie plastry po czym dodajemy do cebuli i gotujemy kilka minut aby zmiękła. Następnie dodajemy pokrojonego w kostkę pomidora. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem.

3. W rondelku rozpuszczamy łyżkę masła, można dodać też troszkę cebuli. Dodajemy serki topione i mieszamy do rozpuszczenia. Następnie dodajemy kilka łyżek śmietany. Na koniec doprawiamy pieprzem i 1/3 kostki rosołowej.
4. Podajemy z wcześniej ugotowanym makaronem :)






Smacznego,

               

sobota, 4 stycznia 2014

Gotowanie - udręka czy przyjemność?


Na dobry początek nowego roku postanowiłam zacząć rozwijać moje zdolności kulinarne.
Z zazdrością patrzę na osoby, którym gotowanie sprawia przyjemność.
Sama uwielbiam jeść, ale jak już przychodzi do gotowania to czasami wydaje mi się, że robię to z przymusu.


A to kuchnia za mała, a to dla samej siebie nie opłaca się gotować...
Takie i inne wymówki chodzą mi cały czas po głowie gdy nadchodzi pora obiadu.

Chcę to w końcu zmienić!
Nie będę po raz setny gotować zupy pomidorowej czy kupować gotowych pierogów.
Przecież nie tędy droga!


 Dlatego chętnie  co jakiś będę czas publikować
tego typu posty, które mam nadzieję bardziej zmobilizują mnie do zmiany moich nawyków żywieniowych.

Im mam więcej czasu tym moje chęci wzrastają i gotuję sobie różne pyszności, o których jeszcze niedawno bym nie pomyślała.
Niestety gotowanie dla samej siebie jest dla mnie nie do zniesienia ale coś jeść przecież muszę!

Bardzo lubię szybkie i sprawdzone przepisy. Często nie mam czasu na spędzanie długich godzin w kuchni więc w
przygotowywaniu posiłków ograniczam się czasowo jak mogę.

Jednym z tych dań jest zdecydowanie pierś z kurczaka podsmażana na
patelni w sosie pomidorowym na słodko
.



Czego potrzebujemy:

- pierś z kurczaka
- pomidory w puszce
- 1 mała cebula
- ząbek czosnku
- tymianek
- serek mascarpone - 2  łyżki (ja czasami zastępuję go śmietaną)
- cukier
- pieprz (używam kolorowego)
- sól
- makaron









Jak przygotować:

1.Pierś z kurczaka dokładnie myjemy i osuszamy. Pozbywamy się wszelkich błonek po czym kroimy w kostkę. Można doprawić przyprawami takimi jak słodka papryka czy gotowa przyprawa do kurczaka.

2. Jak już pierś będzie gotowa to dodajemy na patelnię pomidory z puszki wraz z sosem, wcześniej podsmażoną cebulę, wyciśnięty czosnek i przyprawy.

3. Na sam koniec dodajemy serek mascarpone i cukier tak aby nie było czuć goryczy pomidorów.

4. Podajemy z makaronem (u mnie najczęściej jest to makaron do spaghetti), a ostatnio wypróbowałam nawet z ryżem.





Smacznego,
       
           

piątek, 3 stycznia 2014

Podsumowanie roku. Udany czy nie?

Stary rok zostawiliśmy już za sobą.
W ogólnej ocenie był to rok jak najbardziej udany.
Już dawno doszłam do wniosku, że z narzekania nie przyjdzie mi nic dobrego więc staram się dostrzegać w życiu jak najwięcej pięknych chwil.
Na początek radzę jednak zacząć od mniejszych rzeczy ponieważ dopóki nie nauczymy się czerpać wszystkiego co najlepsze z tych niepozornie małych, nic nieznaczących chwil, nie będziemy umieli dostrzec prawdziwego szczęścia.

Na przełomie ostatniego roku odkryłam, że interesuje mnie znacznie więcej tematów niż dotychczas.
Jednym z nich jest fotografia, która nie jest u mnie jeszcze na najwyższym poziomie, ale małymi kroczkami, każdego dnia sumiennie poznaję jej tajniki. 


Drugą sprawą, która wciągnęła mnie bez reszty jest szycie.
Nigdy nawet nie przypuszczałam, że zacznie mnie to interesować.
Odkąd pojęłam co nieco w tym temacie ciągle coś wymyślam i
kombinuję jak by się za niektóre rzeczy zabrać bo jestem samoukiem w tej dziedzinie.
Im dłużej się tym zajmuję, tym lepiej mi to wychodzi. To oczywiste.

Atutem szycia na maszynie jest na pewno nauka cierpliwości.
Nic nie wyjdzie tak jak tego chcę jeśli się nie wyciszę i na spokojnie nie podejdę do tematu. 
Z czystym sercem mogę więc polecić takie zabawy nerwusom podobnym do mnie!



Pamiętacie jeszcze mój projekt pod tytułem "komódka" ? 
Małymi krokami robię postępy w tym kierunku..

W poprzednim roku zaczęłam też przygodę z gotowaniem.
Jeśli mam chwilę czasu lubię eksperymenty w kuchni. Rzadko, ale lubię :)


A jak Wy oceniacie swój poprzedni rok?
Był optymistyczny czy więcej było w nim pod górkę?



A tymczasem swój nowy rok zaczynam od pisania pracy magisterskiej. 
W końcu już czas... 

Lenistwo kota wcale mi w tym nie pomaga.