Witajcie!
W tym roku udało mi się zorganizować tak, że tylko niewiele pozostało mi do zrobienia przed samymi Świętami.
Aż sama się sobie dziwię bo z reguły jestem osobą zostawiającą wszystko na ostatnią chwilę :)
Aż sama się sobie dziwię bo z reguły jestem osobą zostawiającą wszystko na ostatnią chwilę :)
Jeszcze dziś przyśniło mi się żeby sprawić sobie bombkowy wianek.
Niestety kupiłam za mało bombek więc na swój debiut będzie musiał poczekać co najmniej do soboty.
Niestety kupiłam za mało bombek więc na swój debiut będzie musiał poczekać co najmniej do soboty.
W tym roku postawiłyśmy z mamą na trzy kolory: szary/srebrny, biały i fioletowy i
w takich właśnie tonacjach będą nasze dekoracje świąteczne.
w takich właśnie tonacjach będą nasze dekoracje świąteczne.
W białym byłam zakochana już w zeszłym roku zaś w tym roku moją miłością obdarzyłam jeszcze szary,
który stał się dla mnie dopełnieniem bieli bo mam wrażenie, że im więcej białego tym bardziej się wszystko zlewa i
coraz mniej mi się to podoba.
który stał się dla mnie dopełnieniem bieli bo mam wrażenie, że im więcej białego tym bardziej się wszystko zlewa i
coraz mniej mi się to podoba.
Jakbym teraz miała urządzać dom czy mieszkanie to na pewno zainwestowałabym w połączenie bieli z szarym!
Ale do rzeczy...
Dziś miałam zamiar zaprezentować etykiety, które dołączę do prezentów
(że też nie wiedzieć czemu w zeszłym roku na to nie wpadłam!) w szaro-bordowej tonacji.
(że też nie wiedzieć czemu w zeszłym roku na to nie wpadłam!) w szaro-bordowej tonacji.
Wydaje mi się, że wyszły całkiem przyzwoicie :)
Czas na pakowanie prezentów dopiero za kilka dni - wtedy pokażę co wymyśliłam z papieru pakowego :)
A jak u Was z organizacją?
Pozdrawiam,


