piątek, 15 marca 2013

Spring in my room...



Czasami dobrze jest nie ustawić budzika i  
zaspać na wykład.
Opłaciło się. 
Dzięki temu cały wczorajszy dzień miałam tylko dla siebie,  
poszłam na zakupy i zaprosiłam M. na obiad.

Gotowało się we mnie ostatnio z powodu braku słońca za oknem więc przy wczorajszej ładnej pogodzie odwiedziłam rynek i kupiłam sobie bukiet tulipanów.
A co!










Udekorowałam nimi mój stolik i co jakiś czas zerkam i napawam się ich pięknem.
Od razu lepiej się czuję :)











Kura wpadła w moje ręce w Empiku za niecałe 10 zł ;)











Przy okazji chciałabym zaprosić Was na mojego drugiego bloga o kosmetykach,
 który zaczęłam niedawno prowadzić z moją koleżanką Dorotą :)



Pozdrawiam,
          Dorota


2 komentarze:

  1. Piękne pastele, aż miło popatrzeć, a tulipany-cudne, trochę Ci ich zazdroszczę. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)

      Pozdrawiam:)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)