czwartek, 4 kwietnia 2013

Keep calm and...


Święta, święta i po świętach...  
czyli wszystko wraca do normy.
Czas powrócić do porządku dnia codziennego ciągle oczekując na upragnioną wiosnę.


Cierpię na brak białej farby i niestety nie mogę przez to zacząć wielu prac, które sobie zaplanowałam...
Niby wystarczy pojechać do sklepu, ale w taką pogodę nic mi się nie chce.
Chyba poczekam z tym wszystkim  do wiosny :)



A tymczasem przedstawiam jedyną ozdobę, którą zrobiłam w tym tygodniu. 




Nie jest to wyczyn bo wystarczyło tylko znaleźć odpowiedni motyw i go wydrukować, ale już kiedyś pisałam, że uwielbiam proste i  czasem niezbyt pracochłonne rozwiązania ;)





W internecie jest wysyp różnego rodzaju napisów dotyczących "keep calm", które albo można pobrać już gotowe albo wymyślić samemu, zresztą na pewno niejedna z Was ma już coś podobnego w swoim domu :)
W jednym z postów (dokładnie tutaj) pokazywałam inny napis, który dostał ode mnie mój M.

A do tego serduszka mam niezwykły sentyment...  
chyba najlepsze cieniowanie mi na nim wyszło :)


Paryż to wciąż jedno z tych miejsc, którego nie udało mi się jeszcze zobaczyć jednak jest to nadal moim wielkim marzeniem więc może choć troszkę uda mi się do niego przybliżyć :)







                Pozdrawiam ciepło,

1 komentarz:

  1. Zapraszam do mnie...czeka na Ciebie wyróżnienie :-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)