poniedziałek, 29 lipca 2013

Muffinki z jagodami

Będąc w stolicy, moja siostra zrobiła tak pyszne babeczki, 
że nie mogłam pozostać wobec nich obojętna. 

W ich smaku to ciasto odgrywa największą rolę, 
jagody odchodzą na dalszy plan, jednak na pewno są dobrym dopełnieniem :)


Dla zainteresowanych podaję przepis:

Ciasto:
200 g mąki pszennej
75 g cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
duża szczypta sody
150 ml maślanki
60 ml oleju roślinnego
40 ml płynnego miodu
1 jajko
50 ml mleka
ok. 140 g jagód

Kruszonka:
30 g zimnego masła
55 g mąki pszennej
3-4 łyżeczki cukru wanilinowego



Na początku robimy kruszonkę, którą następnie schładzamy.
Do jednej miski przesiewamy wszystkie suche składniki na ciasto i jagody zaś do drugiej pozostałe. Następnie mokre składniki przelewamy do suchych i szybko mieszamy do momentu połączenia się składników. Pieczemy 14-16 minut w 170 stopniach.





Smacznego :)

Pozdrawiam,
                         




7 komentarzy:

  1. Ale narobiłaś mi smaka!!!! A ja przy maszynie od kilku dni siedzę...oby do urlopu...

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, jak miło patrzeć na bloga bez udawania, gdzie ma być twórczo, prawdziwie, bardzo inspirująco:)
    Świetne zdjęcia, aranżacje i kompozycje, fotografii dopiero się uczę, dużo częściej utrwalam chwile zwyczajnym ołówkiem.

    Nieśmiało zapraszam do siebie, mając cichą nadzieję, że uda mi się zarazić atmosferą.
    www.wiklinowyfotel.blogspot.com

    Miłego, jakże upalnego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Chętnie zajrzę do Ciebie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Smakowitości na mojej ulubionej paterze:-) To jest to!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygladaja bardzo smakowicie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. O tej porze nie powinno się jeść słodkości ;) a patrząc na te muffinki, aż bym je zjadła... :) Wyglądają przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mufinki uwielbiam choć sama nie piekę::) Dziękuje za sposób na transfer z poprzediego posta bo tego szukałam. Pozdrowienia serdeczne i zapraszam do siebie bo ja tu zostaję:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)