środa, 13 listopada 2013

Tekstylia świąteczne - ciąg dalszy


Wczoraj dotarły do mnie zamówione tkaniny i od razu wzięłam się za szycie. 
W trakcie odkryłam, że kończy mi się biały materiał i muszę odłożyć wszystkie plany do następnego tygodnia.
Z resztek udało mi się wyczarować woreczek na różności (ja trzymam w podobnym klamerki a moja mama suszone grzyby). 
Miałam zrobić na nim napis ale jeszcze się wstrzymam :)




A przy okazji pochwalę się jakie to cudo udało mi się wypatrzeć podczas mojej ostatniej wizyty w Tk maxx.
Druciany kosz marzył mi się od dawna (choruję też na taki mały do jajek, który już widziałam u mojej siostry ;)). 
Bardzo chciałam kupić kosz z płaskim dnem i nieco większy jednak z braku laku wzięłam ten i tak sobie pomyślałam, że mogę sobie w nim trzymać moje tkaniny (nie mam ich przecież zbyt wiele) :))




Czy Wy też tak lubicie okres przedświąteczny i te wszystkie przygotowania? :)

Pozdrawiam,
                      


8 komentarzy:

  1. U mnie na razie idzie malowanie poszewek :) Prześliczne materiały i wytwory z nich!!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kiedyś spróbować malowania na tkaninach :)

      Usuń
  2. Fajnie wyszło:) A kosz bombowy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosz mógłby być większy ale i tak go uwielbiam ;))

      Usuń
  3. Piekne tkaniny i połaczenie kolorków wygląda napradwę ślicznie:-)
    Ja jeszcze nie wystartowałam z przygotowaniami, jakoś weny brak:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często się borykam z brakiem weny, a jak już zacznę to nie mogę skończyć :)
      Na pewno z czasem przyjdzie :)

      Usuń
  4. Uwielbiam gwiazdki - poducha i woreczek-śliczne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)