Wczoraj dotarły do mnie zamówione tkaniny i od razu wzięłam się za szycie.
W trakcie odkryłam, że kończy mi się biały materiał i muszę odłożyć wszystkie plany do następnego tygodnia.
Z resztek udało mi się wyczarować woreczek na różności (ja trzymam w podobnym klamerki a moja mama suszone grzyby).
Miałam zrobić na nim napis ale jeszcze się wstrzymam :)
