niedziela, 12 stycznia 2014

Mięta w środku zimy


Jest zima, co prawda na razie tylko kalendarzowa, a mi w ręce wpadły skrawki miętowego materiału w białe gwiazdki. Nie musiałam długo myśleć co z nich powstanie. Po pierwsze brakowało mi igielnika, a taka ilość materiału idealnie się do tego nadawała. Poza tym "uszyłam" też kokardę do włosów. Dlaczego "uszyłam"? A no dlatego, że  obszyłam tylko brzegi materiału, a resztę potraktowałam gorącym klejem. Do zrobienia kokardki była mi dodatkowo potrzebna specjalna baza, taka jakby klamra, która ma przypinać kokardę do włosów. Kokardy uwielbiam w każdej postaci, a te do włosów lubię nosić przypięte pod kokiem. Dodają takiego dziewczęcego looku, a ta będzie jak znalazł na sezon wiosna/lato kiedy to pastele są nieodłącznym elementem mojej garderoby :)














Mimo, że miał spaść śnieg, a zima pewnie na dobre w końcu się zacznie to mam w sobie mnóstwo pozytywnej energii i chęć do małych i większych rewolucji w moim otoczeniu. Mam nadzieję, że nie jest to chwilowe :)



Pozdrawiam,





8 komentarzy:

  1. No to życzę aby ten zapał do działania się utrzymał jak najdłużej !
    Gwiazdki uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że tak będzie :)

      Usuń
  2. Pastele u mnie zawsze i pod każda postacią...nawet z kokarda we włosach mogłabym chodzić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne! gwiazdeczki... mój ulubiony materiał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świat na miętowo jest cudny:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam identyczna tkanine w gwiazdki, jeszcze nie wykorzystalam jej, ale wszystko przede mna.
    Igielnik bardzo przydatna rzecz, a kokarda urocza!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)