piątek, 11 kwietnia 2014

Wiosenna dekoracja okna


Witajcie po dość długiej przerwie.

Moja nieobecność spowodowana jest głównie przez brak czasu związany z pracą magisterską do tego czasami dochodzi niemoc sama w sobie, brak pomysłów czy ogólne zmęczenie. Przy okazji jestem na etapie szukania mieszkania, niestety na razie tylko na wynajem, które mogłoby pełnić rolę tymczasowego domu. Przeglądanie ofert idzie mi opornie. A to mieszkanie samo w sobie nie odpowiada moim wymaganiom (choć po części pogodziłam się już, że dopóki będę wynajmować nie będzie to dom moich marzeń), a to nie ma pralki, lodówki czy chociażby piekarnika. Przerabiałam już brak pralki i cotygodniowe wożenie torby pełnej brudnych ubrań. Przerabiałam też brak piekarnika i kiedy to któregoś razu postanowiliśmy  upiec zapiekankę w mikrofalówce stwierdziłam, że nigdy więcej nie wynajmę mieszkania bez niezbędnego sprzętu AGD. Dlatego dotychczas obejrzałam zaledwie dwa, jak myślałam, godne mojej uwagi mieszkania. Niestety wynajmujący idą na łatwiznę, bo mniejsze koszty. Nie odświeżają mieszkań, umieszczają tam byle jakie meble pamiętające jeszcze czasy komuny i do tego wszystkiego wołają sobie czasami nieziemskie kwoty za wynajem.

No ale dość tego zrzędzenia, tematem mieszkań będę się zajmować aż do końca czerwca więc może jest jeszcze nadzieja.
Za to wróciłam z porcją nowych zdjęć, które zrobiłam z racji nowych firanek w pokoju. Niestety nie będzie zdjęć przedstawiających je w całości bo doszłam do wniosku, że od widoku na moje przepiękne kafelki balkonowe, rury od grzejnika i stylowy dywan z lat 80' niejednemu mogłoby się zrobić przykro z zazdrości ;)

Firanki są gładkie, nie przesadzone, delikatne i zwiewne, akurat takie jak lubię. Dostałam je od przyjaciółki we wrześniu i jak wysłałam jej zdjęcie z już zawieszonymi na karniszu, napisała mi tylko, że szybko się zebrałam z ich powieszeniem ;) U mnie już tak to bywa, że niektóre rzeczy muszą sobie poczekać na swoją kolej troszkę czasu... A 7 miesięcy to wcale nie tak długo... ;)



























* kwiatek nie jest mój, został użyczony na potrzeby sesji od mojej 78 letniej "współlokatorki" :)


Pozdrawiam i życzę udanego weekendu,

4 komentarze:

  1. Piękne dekoracje,tak jasno i świeżo :) Ja też jak wynajmowałam z rodzinką mieszkania to przez te 8 lat nie mieliśmy piekarnika ;p
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s. Firanki śliczne-takich własnie gładkich szukam do siebie :)

      Usuń
    2. No właśnie ja też będę potrzebowała jeszcze co najmniej dwóch takich firanek i sama nie wiem gdzie zacząć szukać :)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)