piątek, 3 stycznia 2014

Podsumowanie roku. Udany czy nie?

Stary rok zostawiliśmy już za sobą.
W ogólnej ocenie był to rok jak najbardziej udany.
Już dawno doszłam do wniosku, że z narzekania nie przyjdzie mi nic dobrego więc staram się dostrzegać w życiu jak najwięcej pięknych chwil.
Na początek radzę jednak zacząć od mniejszych rzeczy ponieważ dopóki nie nauczymy się czerpać wszystkiego co najlepsze z tych niepozornie małych, nic nieznaczących chwil, nie będziemy umieli dostrzec prawdziwego szczęścia.

Na przełomie ostatniego roku odkryłam, że interesuje mnie znacznie więcej tematów niż dotychczas.
Jednym z nich jest fotografia, która nie jest u mnie jeszcze na najwyższym poziomie, ale małymi kroczkami, każdego dnia sumiennie poznaję jej tajniki. 


Drugą sprawą, która wciągnęła mnie bez reszty jest szycie.
Nigdy nawet nie przypuszczałam, że zacznie mnie to interesować.
Odkąd pojęłam co nieco w tym temacie ciągle coś wymyślam i
kombinuję jak by się za niektóre rzeczy zabrać bo jestem samoukiem w tej dziedzinie.
Im dłużej się tym zajmuję, tym lepiej mi to wychodzi. To oczywiste.

Atutem szycia na maszynie jest na pewno nauka cierpliwości.
Nic nie wyjdzie tak jak tego chcę jeśli się nie wyciszę i na spokojnie nie podejdę do tematu. 
Z czystym sercem mogę więc polecić takie zabawy nerwusom podobnym do mnie!



Pamiętacie jeszcze mój projekt pod tytułem "komódka" ? 
Małymi krokami robię postępy w tym kierunku..

W poprzednim roku zaczęłam też przygodę z gotowaniem.
Jeśli mam chwilę czasu lubię eksperymenty w kuchni. Rzadko, ale lubię :)


A jak Wy oceniacie swój poprzedni rok?
Był optymistyczny czy więcej było w nim pod górkę?



A tymczasem swój nowy rok zaczynam od pisania pracy magisterskiej. 
W końcu już czas... 

Lenistwo kota wcale mi w tym nie pomaga.




3 komentarze:

  1. Masz rację kochana,trzeba odnajdywać radość w codziennych chwilach.I ja w tym -ubiegłym już, roku zaczęłam bardziej działać jeśli chodzi o jakieś "robótki" dla domu ;) I daje mi to dużo radości :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje motto życiowe to: cieszyć się z tego co się ma:) Tak idę przez życie...dlatego mój ubiegły rok widzę w cudnych kolorkach, a nadchodzący? Oby nie był gorszy... Tego i Tobie życzę!
    Zapraszam na candy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech Nowy Rok będzie jeszcze bardziej inspirujący:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)