sobota, 16 sierpnia 2014

NOWY ENERGETYCZNY ORGANIZER


Mój poprzedni organizer/kalendarz był zrobiony w formie kolażu zdjęć (tutaj). Wydrukowałam go na papierze fotograficznym, który niestety wycierał się i brudził podczas codziennego użytkowania. Stary kalendarz miałam od listopada więc przyszedł czas na wykonanie nowego egzemplarza. Już od dawna miałam w swoich zapasach kilkanaście tekturek w formacie A5 ale zawsze odkładałam w czasie ich użycie. Ostatnio przez przypadek znalazłam tło o fajnym wzorze, który towarzyszy mi już od jakiegoś w postaci poszewki na poduszkę. I dzięki temu urosła na okładce mojego nowego organizera "marokańska koniczyna", wzór który od dłuższego czasu można oglądać na amerykańskich blogach, a od jakiegoś czasu i u nas. Wybrałam turkus żeby dodać trochę kolory do wszechobecnych u mnie bieli i szarości. Nie znalazłam jeszcze takiego punktu ksero, który posiadałby metalowe grzbiety więc aby poprawić jakoś wygląd plastikowego grzbietu pomalowałam ramkę na czarno nadając całości fajny kontrast. 




Środek zostawiłam taki jak był bo zdążyłam się do niego przyzwyczaić i taka wersja w zupełności mi wystarcza. Nie potrzebuję planów tygodniowych czy miesięcznych bo nie lubię planować na zapas więc spisywanie najważniejszych spraw jakie mam wykonać danego  mogę spokojnie robić  w tym trybie.




Pozdrowienia,
             

4 komentarze:

  1. jakie cuda tworzysz :)
    Gratuluję zdolności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie napisałaś, że organizer nie jest twojego pomysłu, a zaprojektowała go Alina z designyourlife.pl
    Jedynie okładkę dołożyłaś swoją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy wcześniejszym kalendarzu pisałam, że strony zostały wydrukowane dzięki Alinie więc po co się czepiać skoro nie jest to jej nowy projekt, a ja przy swojej poprzedniej wersji zmieniłam tylko okładkę? :) Poza tym link do poprzedniej wersji jest podany w pierwszym zdaniu.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)