środa, 20 lutego 2013

Prosto z serca...

Dzisiejszy mroźny i pełen śniegu wieczór nakłonił mnie do wyszperania, ze sterty rzeczy jeszcze nie zaczętych i tych które zaczęłam a nie dokończyłam, drewnianego serduszka, które ozdobiłam w przypływie emocji po pierwszym udanym cieniowaniu, o którym pisałam tutaj :)















 Zapomniane przeze mnie serduszko postanowiłam wysłać w świat, czego prawdopodobnie nie zrobię z pierwszym bratkowym.
Mam do niego zbyt duży sentyment. 
A swoją drogą pasuje mi do pokoju :)





Pozdrawiam,
Dorota

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz :)